Oczywiście tytuł trzeba potraktować z dużym dystansem, bo teraz zastanów się, jaka jest twoja definicja: działania książki
No właśnie, dla każdego oznacza to coś innego. Pamiętam, że kiedyś pomyślałem sobie: “kurde, gdyby się trzymać tego wszystkiego co tam piszą, to faktycznie można by osiągnąć wiele”. Oczywiście teraz mój pogląd na to wszystko bardzo się zmienił, i to już nie jest kwestia osiągnięcia czegoś, ale to już zostawie na inny wpis
Ale przechodząc do rzeczy, każdy autor książki motywacjynej piszę ją ze swojej mapy rzeczywistości, to oznacza że pisze o rzeczach które przede wszystkim działają na niego, ale to nie oznacza że nie będą działały na nas
Kwestia jest t właśnie definicji działania książki. Bo ktoś po przeczytaniu może stać się bogaty, ale nagle stwierdzi że to jednak nie to (albo będzie mu się bardzo fajnie żyło oczywiście
), a znowu ktoś praktycznie nie zrobi nic, ale stwierdzi że jest teraz najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Wszystko to kwestia tego co weźmiemy dla siebie z danej lektury.
Może to kwestia marketingu “ta książka zmieni twoje życie”, to trochę zmienia głównego wykonawcę procesu, ale książkę chcemy za to kupić jeszcze bardziej bo równie przyciągający slogan “po przeczytaniu tej książki zmienisz swoje życie” nie jest już tak atrakcyjny, bo nielicząc tego że książkę trzeba przeczytać to jeszcze my stajemy się wykonawcą, ale może tak warto spojrzeć na pewne sprawy, bo to my jesteśmy tymi którzy sprawiają że zaczyna być lepiej i fajniej, czasmi bardziej lub mniej świadomie, a nie książka czy formuła którą ktoś wymyślił
Chociaż ta może dać ci nowe elementy do twojej mapy tak żeby “droga” była ciekawsza.