Dzisiaj podzielę się moimi przemyśleniami nt. zarządzania sobą w czasie. Spróbuję zdefiniować i opisać czym jest zarządzanie sobą w czasie oraz określić różne podejścia w świetle tej definicji.
Czym jest zarządzanie sobą w czasie?
Jest to podjęcie decyzji dotyczącej tego, co będziemy chcieli robić w danym dniu i o danej godzinie lub samo podjęcie decyzji o chęci wykonania jakiejś czynności.
Czyli…
Skuteczność procesu zależy od tego, na ile jesteśmy w stanie ocenić, czy faktycznie zrealizujemy tą czynność. Czyli w gruncie rzeczy z zarządzaniem sobą w czasie wiąże się znajomość siebie samego, umiejętność przewidywania przyszłych wydarzeń, okoliczności, które mogą uniemożliwić nam realizację planu oraz ciągła praca nad sobą w celu zwiększenia prawdopodobieństwa, że daną czynność zrealizujemy.
W zasadzie wyodrębniłbym tutaj dwie drogi: jedna dotyczy takiego konstruowania planu, żebyśmy mogli go wykonać, a druga takiej zmiany siebie, żebyśmy wykonali ustalony plan. oczywiście najlepiej jest łączyć te dwa podejścia. Zyskujemy dzięki temu możliwość stworzenia planu, który zostanie faktycznie zrealizowany. A przecież o to nam chodzi
Dlatego, przynajmniej moim zdaniem, najlepiej robić plan, który naszym zdaniem jest dla nas wykonalny. A dopiero wtedy planować podniesienie poprzeczki, przez zmianę samego siebie i udoskonalenie planu. Stworzenie i trzymanie się dobrego systemu zarządzania czasem wymaga oczywiście popełnienia błędów i przetestowania różnych opcji. Nie można się zniechęcać jeżeli jakaś ‘technika’ nie działa. Może użyliśmy jej nieodpowiednio lub jest ona nieodpowiednia dla nas.
Jak nasza definicja ma się do różnych podejść do zarządzania sobą w czasie?
Świetny przegląd różnych koncepcji nt. zarządzania sobą w czasie możemy znaleźć w książce Steven’a Covey’a “7 nawyków skutecznego działania”. Kierując się tym przeglądem spojrzymy jak się mają te podejścia do naszej definicji i czy możemy nauczyć się czegoś nowego.
Pierwszą ‘generacją’ (jak mówi Covey) jest lista zadań do wykonania, na którą nanosimy rzeczy do zrobienia, a następnie przepisujemy to czego nie zrobiliśmy dzisiaj na następny dzień. Lokujemy nasze zadania w czasie na dzień dzisiejszy.
W drugiej generacji pojawia się kalendarz. Zadania są już lokowane w każdym dniu roku o określonych godzinach.
W trzeciej generacji odwołujemy się do matrycy Eisenhovera. Lokujemy nasze zadania odwołując się do (subiektywnie) zewnętrznych czynników (piności i ważności) zadania.
W czwartej generacji zadanie jest lokowane znacznie dokładniej- określamy nie tylko dokładny czas, priorytet, ale również osobowość (podepnę pod to również wartości)- np. pracownika, ucznia, ojca, biznesmana, kumpla.
Każdy z tych zabiegów ma tak naprawdę różny cel. W takim razie jakie cele spełniają te metody i po co są stosowane, w jakich obszarach operują?
Wypisanie zadań na kartkę- cel: organizacja zadań. Chodzi o sam fakt formalnego zorganizowania zadań, tak żeby o żadnym nie zapomnieć.
Określenie zadań dokładnie w czasie- cele: dokładniejsza organizacja zadań z uwzględnieniem szerszych ram czasowych, zmotywowanie do działania poprzez ustalenie bodźca który ma uruchomić w nas proces wykonywania zadania (konkretna godzina), przydzielenie czasu na wykonanie zadania tak, żeby wszystko móc zrealizować.
Matryca Eisenhovera- cel: ocena zadania, ta technika pozwala na ocenę przez nas danego zadania i określenie jego priorytetu dla nas, w zasadzie ze względu na konsekwencje jakie nas spotkają. Widać tutaj również że celem tej klasyfikacji jest zmotywowanie do wykonania ‘odpowiednich’ dla nas zadań. Na tym etapie oprócz kiedy, zaczynają być ważne konsekwencje naszych działań.
Określenie osobowości/tożsamości – cel: zmotywowanie oraz ocena zadań do wykonania pod względem ich kompletności, jeśli chodzi o nasze potrzeby, cele wartości. Ten proces pozwala nam szukać równowagi i motywacji podczas planowania. Jest to kolejny krok do poznania siebie i sensownego zarządzania sobą w czasie.
Ta malutka analiza ma na celu pokazanie Tobie, że pod każdą techniką kryje się coś więcej i że warto czasami spojrzeć jeszcze raz, spróbować ale tym razem inaczej. Może któryś ze sposobów był dla Ciebie kiepski, ale użycie go trochę inaczej po prostu pomoże w zarządzaniu sobą w czasie.
Życzę powodzenia!
Tomek
Tagi: covey