Priorytety i cele
Zacznijmy może od celów. Z całą pewnością spotkałeś się już nie raz z radą, by zapisywać wszystkie swoje cele. Jest to oczywiście bardzo dobra rada, gdyż faktycznie jest o wiele większa szansa, że uda nam się coś osiągnąć jeżeli to gdzieś zapiszemy. O ile poprawnie zapisane cele będą osiągalne pojedyńczo, to już cała lista może spowodować, że nie będziemy ich w stanie osiągnąć lub powstanie efekt rozwodnienia, gdyż z naszej listy celów zrobimy wishliste ( liste życzeń). Dlatego proponuję, żebyś stworzył dwie listy celów: na jednej wpisuj wszystkie cele które chciałbyś osiągnąć, a na drugą wybieraj te, na które decydujesz się osiągnąć.
Co zrobić by moja lista celów do osiągnięcia pomagała mi jeszcze bardziej?
Przede wszystkim należy stosować S.M.A.R.T., nie bedę się nad nim tutaj rozwodził, a przynajmniej nie w tym wpisie, bo z łatwością znajdziesz na internecie opis tej metody. Ale za to mam parę porad, które mogą naprawdę zwiększyć efektywność Twojej listy.
1.Zapisz wszystkie czynności, jakie są potrzebne do zrealizowania celu – zrób swojego rodzaju burzę mózgów, wypisz wszystko co Ci przyjdzie do głowy.
2.Zasada 80/20 – sprawdź jakie z tych czynności mogłyby przynieść 80% efektu.
3.Sporządź plan – teraz możesz ze swojej listy sporządzić plan działania, krok po kroku co należy zrobić.
4.Podejmij działanie teraz-zrób jakikolwiek, chociażby najmniejszy krok w kierunku osiągnięcia celu, niech to będzie taki mały rytuał rozpoczynania- zrób cokolwiek.
5.Wypisz wszystko to co powinieneś robić codziennie, żeby osiągnąć cel, niech każdy cel ma swoją małą listę codziennych czynności. Czasami wystarczy że poświęcisz 15 minut dziennie, a będziesz z konsekwencją dążył do wyznaczonego celu. Warto uczynić tę czynność swoim nawykiem.
Przy tym punkcie chciałbym wrócić na chwilę do głównego wątku, czyli zbyt dużego rozproszenia. Zauważ, że ten nawyk daje Ci możliwość codziennego posuwania się naprzód w drodze do celu. Jeżeli za bardzo “rozwodniłeś” swoje cele, nagle okaże się, że czynności dla osiągnięcia każdego z nich zajęły by Ci całą dobę. To jest kolejny powód, dla którego powinieneś skupiać się na jak najmniejszej liczbie rzeczy na raz. To jest trochę podobnie jak z wędrówką, jeżeli będziesz chciał dotrzeć wszędzie, to nie dotrzesz nigdzie.
No dobrze, ale teraz ktoś może mi zarzucić, że przecież nie da się skupić tylko na jednej rzeczy: Oczywiście, że sie nie da! Dlatego musimy skorzystać z kolejnej rzeczy, a mianowicie z priorytetów.
To, że nie da się naraz skupiać na kilku rzeczach, nie przeszkadza w tym żeby dzielić swoją uwagę ze względu na wagę danego zajęcia. Jeżeli jesteśmy przytłoczeni zbyt wieloma sprawami, to czas na priorytety!
I tutaj z doświadczenia powiem jedną ważną rzecz: priorytety nie są stałe, nigdy. Zależą od różnych czynników i o tym warto pamiętać. One mają służyć nam, a nie my im. Dla przykładu podam od razu doskonałą wskazówkę dla wszystkich zapracowanych (a może raczej przepracowanych).
Zrób sobie jeden dzień w tygodniu, dniem wolnym!
Tak, wiem, jeżeli ktoś ma dużo zajęć, to zarzuci mi, że tak się nie da. Ale to jest nie prawda. Należy zbudować sobie ograniczenie czasowe, czyli wyrzucić z kalendarza w którym planujemy sobie ten jeden dzień. Oznacza to, że mamy tak planować swoje zajęcia jakby tego dnia nie było. Tak jak jesteś ograniczony nieprzełamywalną granicą 7 dni, tak teraz będzie ograniczony 6 dniami. Ten dzień powinieneś poświęcić na rozrywki, rodzinę, rozwój, sport swoje hobby. Naucz się szanować swój czas i to jest pierwszy krok w tym kierunku.
No dobrze, ale jaki to ma związek z priorytetami i tą ich relatywnością? A taki, że w ten dzień priorytety przestają mieć znaczenie. Możesz sobie odpocząć. Dzięki temu przez tydzień możesz pracować wiedząc że zawsze masz ten jeden dzień odpoczynku. Czyż to nie dodaje energii?
Jeżeli na początek masz problem z jednym całym dniem, to wyznacz sobie np. jego połowę. A potem przejdź do całego dnia.
Priorytety mają dać Ci możliwość zobaczenia hierarchii zadań, ze względu na którą tą będziesz przydzielał czas na każde z nich. Chociaż może bardziej dotyczy to obszarów życia, bo zadania niestety mają często swój określony czas na ich wykonanie, ale ogólnie chodzi o to, żebyś widział na co masz poświęcać więcej czasu, a na co mniej. Dzięki temu możesz bardziej się skupiać na danej rzeczy, będąc spokojnym o resztę- bo przecież dla wszystkiego co trzeba będziesz musiał poświęcić trochę czasu.