Potęga lupy i łapanie wron za ogony

Gdyby nie to, że ludzie nie stosują się do ogólnie znanych prawd życiowych to cały, świetnie prosperujący biznes samorozwoju nie miał by po co istnieć. I z całą pewnością mogę zgodzić się z tym, że nie da się kogoś nauczyć jakiejś nowej idei, trzeba mu po prostu uzmysłowić to, co już wie. I myślę, że każdy ma w życiu taki moment, że nagle w głowie składa mu się do kupy trochę wiedzy w całość i dzięki jakiemuś wydarzeniu odkrywa, że coś, co wiedział od zawsze jednak jest słuszne i trzeba wprowadzić to w życie :)

Ale! Żeby takich momentów mieć jak najwięcej w życiu trzeba się wybrać na najważniejszą lekcję- tę praktyczną! Cała teoria zostaje sprawdzona dopiero w działaniu. Myślę, że jedną z najważniejszych umiejętności jest możliwość oceny tego co się wydarzyło, i pomimo że mamy ograniczoną percepcję świata, możemy dużo wyciągnąć z własnych doświadczeń. Oczywiście warto troszkę wiedzieć jak działa umysł, żeby ustrzec się zbytnich generalizacji, zniekształceń i usunięć, albo być ich chociaż świadomym, ale o tym innym razem :D Dzisiaj skupmy się na prawdach życiowych (ale to tandetnie brzmi :D ).

Byłem bardzo oporny przez dłuuuuuuugi czas na fakt, że największe i najszybsze efekty daje skupienie. No bo to jest trochę mało “cool”, że trzeba się skupić na jednym i że nagle nie masz wszystkiego od razu. Ale życie bardzo szybko zweryfikowało błąd i cały Wielki Plan.

Założyłem sobie pewien plan, który miał mnie doprowadzić do konkretnych rezultatów, ale nie wziąłem pod uwagę tego, że był on za bardzo ogólny i zakładał osiągnięcie wysokiego poziomu w zbyt wielu, nie za bardzo ze sobą związanych dziedzinach. Wizja kilku “dróg zapasowych” była kusząca, ale jak się okazało, nie przyniosła za wiele korzyści. Brian Tracy często powtarzał cyaty o promieniach słonecznych, które są nieszkodliwe, ale dopiero gdy je skupimy, mogą coś zdziałać. Podobnie jest z naszą uwagą, wysiłkiem, skupieniem się na czymś. Jeżeli skoncentrujemy nasze zasoby na danym celu, zadaniu- to możemy zdziałać naprawdę dużo i to w całkiem szybkim czasie. Zbyt duże rozproszenie zatrzymuje nas. Dodatkowo nie otrzymujemy nagrody w postaci rezultatów i przez to tracimy motywację.

Poruszając się po bardziej praktycznej i szczegółowej płaszczyźnie spójrzmy na bardzo powszechny problem jakim jest codzienna zmiana zdania. Zapalamy się do czegoś, robimy to przez dzień, dwa i zabieramy się za coś innego. Czym to jest spowodowane? O to kilka przyczyn:

1.Pamięć- tak, najzwyczajniej na świecie zapominamy. Pomyśl ile miałeś dobrych pomysłów, ile razy czułeś, że coś jest genialne, ale poszedłeś spać i o tym zapomniałeś. Jak masz być do czegoś zmotywowany jeżeli o tym nie pamiętasz. Warto stworzyć dla siebie coś w rodzaju jakiegoś systemu, dzięki któremu będziesz mógł zapisywać pomysły które chciałbyś wprowadzić w życie, rozpisywać projekty które chcesz wprowadzić od teraz i mieć zapisane wszystkie rzeczy, które musisz wykonywać regularnie.

2. Mocne “dlaczego”- warto zadać sobie to pytanie, gdy jesteśmy zapaleni do czegoś. Dlaczego chcę to robić? Jeżeli uświadomimy sobie ten powód, będziemy mogli go odtworzyć w przyszłości, co pomoże nam wprowadzić go w życie dzięki motywacji jaką będziemy mieli zawsze pod ręką.

3. Nauka podejmowania decyzji- już o tym było kiedyś. To jest kolejna rzecz którą warto ćwiczyć. Jeżeli naprawdę umiesz podjąć decyzję, to oznacza że podejmujesz działanie i trwasz w decyzji. Często nie podejmujemy decyzji tylko wyrażamy nasze życzenia, jak chcielibyśmy żeby było: chcę schudnąć, chcę zacząć szybko czytać, chcę więcej zarabiać. To nie jest podjęta decyzja. To dopiero chęć, pobożne życzenie, które do niczego nie prowadzi. Musisz nauczyć się podejmować decyzje- czyli potrafić zadecydować o czymś i podjąć natychmiastowo działanie. Działa to na zasadzie mięśni- nim więcej używasz, tym lepiej działa.

4. Znajomość procesów jakie zachodzą w naszej głowie- mało kto wie jak tworzyć nawyki, jak się motywować, jak wprowadzać w życie strategie które rozpędzają nas.

5. Pożeracze czasu- wszystkie zbędne rozrywki, które dają poczucie robienia czegoś i przy tym poczucie przyjemności. Pomyśl ile czasu tracisz na bezsensownym przeglądaniu internetu, żeby “za chwilę zacząć pracę”, ile czasu marnuje się na oglądaniu seriali, czytaniu nowinek w internecie które przyciągają uwagę na wielkich portalach. I nagle okazuje się, że nie mamy czasu. Że nasze obowiązki nas za bardzo pochłaniają i nie mamy czasu na nic więcej.

6. Prawo Parkinsona- mówi ono o tym, że jeżeli przeznaczymy na jakieś zadanie określoną ilość czasu, to wykorzystamy ten czas całkowicie. Może czas zweryfikować ile czasu poświęcamy różnym obowiązkom? Może da się go ograniczyć, żeby można było poświęcić go na to, na czym powinniśmy się naprawdę skupić?

7.Odkładanie na później- najczęściej odkładamy na później ważne sprawy dla pożeraczy czasu. Potem ważne obowiązki nagle narastają i nie ma już czasu na nic więcej? Może warto zmotywować się do regularnego wykonywania wszystkich obowiązków, tak żeby mieć zawsze trochę czasu “ekstra”. Warto budować nawyk “ostatniej chwili” o wiele wcześniej przed terminem- czyli wyznaczyć sobie samemu termin skończenia prac szybciej niż mamy już wyznaczony. Dzięki temu skończymy szybciej zadanie i zostanie go trochę więcej. Będziemy mogli się bardziej skupić na tym co, jest dla nas naprawdę ważne.

Pomimo tego, że te powody mogą lekko odbiegać od głównego wątku, mówią one o tym co nas rozprasza i powoduje, że nie musimy rozpraszać naszą uwagę na więcej rzeczy. Ciągłe uczucie braku czasy nie daje nam możliwości koncentracji i usprawiedliwia nasz brak działania. Nie dajmy się wpędzić w tą pułapkę.

Pozdrawiam Frozen!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.