Witaj!
Dzisiaj będzie luźniej… O wiele luźniej
Będzie trochę o wszystkim. Wyleje swoje myśli, tak po prostu. Miłego czytania!
Na początek: Adam i Ewa nie mieli pępków. Sprytne co? Niestety ta myśl została mi podsunięta przez JoeMonster.org . Ale co tam, ot taka ciekawostka.
Pamiętam gdy na początku zacząłem prowadzić ten blog, ehhh to były czasy.
Teraz jestem gdzie jestem… i jestem z tego zadowolony. Gdybym mógł coś zmienić w przeszłości, to nic bym nie zmienił. Nie ma sensu jej żałować, trzeba od razu wziąć na tapetę i zmienić to co o niej myślimy. A jak czegoś nie chcemy, to zapomnijmy o tym. Pomyśl ile lat spędzamy w szkole, a tyle rzeczy zapomnieliśmy. Zapomnienie jakiegoś małego wydarzenia nie może być aż tak trudne, prawda?
Coraz częściej kusi mnie żeby napisać coś o związkach. Jakieś swoje małe przemyślenia. Tym bardziej że teraz w jednym jestem
Ciągle uczę się czegoś nowego. Ale to jeszcze nie jest czas na to. Jeszcze potrzebuje troszkę „dojrzeć”, żeby zacząć się wymądrzać w tym temacie. Jeszcze nie wszystko jest takie idealne, i czasami coś tam gdzieś zaboli.
A propo zabolenia… kurde ale to jest chyba faktycznie najlepsza lekcja. Gdy Cię zaboli. Najszybsza. Nie pytasz o motywację do zrobienia czegoś, po prostu od razu dostajesz problem do rozgryzienia. Jak coś nie wyjdzie masz czas, żeby się zastanawiać i uczyć. Wtedy przychodzi czas na teorię. Po praktycznych ćwiczeniach i sprawdzianie. I to działa lepiej niż system szkolny. No cóż, może ludzie nie zawsze sobie radzą. Ale pomyśl każda zła rzecz w twoim życiu, każde cierpienie, czegoś Cię nauczyło. Teraz możesz się zastanowić czego. Teraz możesz wyciągnąć lekcje. Nagle pewne sprawy mogą nabrać sensu. To było Ci potrzebne do czegoś. To Cię gdzieś zaprowadziło.
Gdzieś zaprowadziło, a ty, niekoniecznie miałeś wpływ. Ostatnio natrafiłem na coś genialnego. Nazywa się The Work i zostało stworzone przez Katie Byron. Ciężko mi opisać to w kilku słowach, ale pomyśl, jesteśmy zawsze przekonani, że nasze myśli to prawda. A przecież nasz umysł jest stworzony do wymyślania sobie różnych rzeczy. Tomek nie powiedział mi dzisiaj cześć, to znaczy że Tomek mnie nie lubi. Naprawdę? Czy jesteś przekonany, że to jest prawdą? Czy jesteś absolutnie przekonany że to jest prawdą? Kim byś był bez tej myśli? Jak się czujesz gdy o tym myślisz? To tak w skrócie. To jest naprawdę dobre, te parę pytań pokazuje Ci, że możesz przeżyć życie na dwa sposoby; w jednym jesteś szczęśliwy a w drugim, nie. Wybór należy do Ciebie. Teraz należy do Ciebie, gdy nagle orientujesz się, że nie masz wpływu na wszystko. Że może nie warto się tak wszystkim przejmować, tylko wystarczy świadomie to zaakceptować!
Byłem na obozie we Włoszech, i wiesz co, po 3 dniach zachorowałem. Praktycznie cały obóz byłem chory. Nie tak strasznie żebym nie mógł wychodzić z łóżka. Ale musiałem sobie odpuścić dyskoteki, plażę, wyjścia na miasto. Trudno, zdarza się. Chodziłem po pokojach rozmawiałem z ludźmi i bawiłem się najlepiej jak potrafiłem. Teraz też tego nie żałuję, bo po co. Po co mam być smutny teraz, przez przeszłość która już nie istnieje, która jest tylko i wyłącznie w mojej głowie. Jestem tu i teraz, i nie mam powodu by się martwić tym co było.
Co raz częściej widzę, że Bandler miał sporo racji. Ludzie nie mają co robić i wymyślają sobie różne bzdury. Wymyślają sobie rzeczy przez które mogą być zdenerwowani czy smutni. Ja wychodzę z tej grupy. Wolę pomyśleć co mogę zrobić żeby inni bawili się lepiej przy mnie. Pomyśl o ile świat byłby lepszy, gdyby każdy robił świadomie przynajmniej jedną dobrą rzecz. Oczywiście nie chciałbym nie doceniać wszystkich ludzi którzy robią teraz coś dobrego. Ale popatrz ile ludzi marnuje czas na narzekanie i tym podobne pierdoły.
Na dzisiaj wystarczy już, nie czytam tego. Jutro przeczytam i pośmieje się z błędów czy niezrozumiałych zdań 
Pozdrawiam Frozen !