6. Pieniądze – przemyślenia

By frozenp

Kiedyś obiecałem, że napisze co sądze o pieniądzach. Czym dla mnie są. Dzisiaj będzie krótko o nich.

Napisałem wtedy, że pieniądze nie są ważne, ale to trzeba rozwinąć, żeby miało sens.

Moim zdaniem, pieniądze mają taką wartość, jaką im nadamy. Pomyśl tylko, masz dużo czy mało? Mało? to pomyśl o dzieciakach w Afryce, ile w takim razie one mają? Dużo? A Bill Gates? No właśnie, wystarczy proste porównanie. Ale teraz może warto wybrać jaką wartość mają dla mnie mieć?

Pomimo tego że dużo i mało są raczej subiektywne, to pieniądze są czymś, gdzie ludzie znaleźli mniej więcej jakiś wspólny punkt widzenia. Bo pomimo, że pieniądze same w sobie to jedynie metalowe monety, papierki a ostatnio tylko cyfry zapisane na komuterach, to można dzięki nim całkiem wiele zrobić. Dla porównania ludzkość nie osiągneła już takiego porozumienia w kwestii np. znaczków, dla mnie jest on warty 1.30, ale dla kolekcjonera może być warty więcej. Co z tego wynika?

A właśnie i tu dochodzimy do praktycznej strony tych rozażań: inteligencji finansowej. Jakaś tam moja jej definicja, taka luźna, “nienaukowa” to: umiejętność wykorzystania wartości. Czyli mówiąc prościej wiemy o tym co jest dla innych wartościowe i potrafimy to opdowiednio wykorzystać np. dostarczając produkt i usługę, przy założeniu że znajdujemy równowagę dla nas w tym dostarczaniu wartości, czyli mamy z tego odpowiedni zysk.

Problem pojawia się, gdy ludzie wiążą emocje z pieniędzmi, lub nadają im zbyt dużą wartość. Zło wywodzące się z pieniędzy jest chyba tego objawem. Ludzie widzą w telewizji bogatych ludzi, którzy (np. w wypadku filmów) udają (grają) szczęśliwych. Następnie łączą to szczęście z faktem posiadania kasy. OK, masz kase to może i jesteś w stanie zapewnić sobie ciągły dopływ różnego rodzaju szczęścia, ale myślę że to jest zła droga. Uwarynkowanie się na szczęście płynące z kasy, szczególnie gdy się jej nie ma, jest poważnym problemem z którego wynika niski poziom szczęścia ludzi.

Wyścig szczurów, ciągłe porównywanie i stwierdzenie że jednak nie mam na tyle dobrze, że mam gorzej. Niezdrowa żądza. Dlaczego niezdrowa? Bo towarzyszą jej złe emocje. Pomyśl teraz o dziecku z Afryki, myślę że dla niego statystyczny, zwykły Polak, to bogacz. I największy szczęściarz na świecie. Pomyśl ile dobra jest wokół Ciebie, które dostałeś tak poprostu.

Taki, może drobiazg, jaki zauważyłe to przywiązanie, które boleśnie pojawia się przy stracie. To co teraz mówię może być dziwne, no bo przecież każdy musi się martwić (taaa a kto tak twoerdzi) gdy się straci kasę, a jeśli chodzi jeszcze o większe pieniądze, to już wogóle deprecha na maksa. Bo przecież te 100, 200, 500 czy nawet 1000 zł to powód by nagle stać się nieszczęśliwym gdy zniknie.

Ok, po tym mało optymistycznym akcencie, troszke z innej strony :)
Czy w takim razie mamy “nie lubić” pieniędzy. Nie o to mi chodzi :) Chodzi o to, żebyś świadomie nadawał im wartość, żebyś dzięki inteligencji finansowej, miał ich dużo, ale równocześnie żebyś nie odczuwał ich braku, oraz żebyś miał w swoim życiu większe wartości, żebyś wiedział co NAPRAWDĘ przynosi Ci radość (swoją drogą pomyśl o momencie, gdy ostatnio byłeś szczęśliwy, gdy dobrze się bawiłeś- czy naprawdę była potrzebna kasa żeby to robić? ). O tym na pewno, prędzej czy później będzie więcej.

Pozdrawian Frozen

Dodaj komentarz